C
o mają wspólnego zaręczyny, hiszpańskie tapas i malowanie płotu ze skutecznością marketingu w salonie beauty? Wbrew pozorom bardzo dużo. O tym właśnie opowiadałem podczas seminarium na Esthetic Show w Warszawie.
W dniach 28 i 29 listopada odbyła się impreza przeznaczona dla polskiej branży beauty. Były to targi i seminaria na których uczestnicy mogli poznać najnowsze branżowe trendy w zakresie kosmetologii, zarządzania i marketingu. Dyrektor imprezy Pan Mariusz Nieścior poprosił mnie o przygotowanie prezentacji dotyczącej skutecznego marketingu w salonie kosmetycznym. Kiedy zbierałem pomysły do prezentacji dwie rozmowy z klientami całkowicie zmieniły mój plan. Te rozmowy uświadomiły mi, że na nic nie przydadzą się nawet najlepsze sztuczki marketingowe jeśli nie zmienimy swojego podejścia do klienta.
Marketing w salonie beauty
Zamiast przedstawiać konkretne strategie zdobywania klienta postanowiłem nakłonić słuchaczy do zmiany sposobu myślenia o kliencie i tym samym o całym prowadzonym marketingu. Okazuje się, że na co dzień skupiamy się zbyt bardzo na swoich problemach związanych z prowadzeniem firmy. To w sumie nic złego, ale jeśli z takim nastawieniem zaczynamy myśleć o klientach i marketingu to wszystko co robimy staje się zupełnie nie skuteczne. Klient zamiast rozwiązania swojego problemu widzi tylko problemy właściciela salonu, tak jak na tym banerze:

Właściciel salonu zapewne kupił nowy laser, zapewne zapłacił dużo pieniędzy i teraz musi je odzyskać. Być może wysokie raty leasingowe to spory problem? Pytanie tylko co to obchodzi potencjalnego klienta? Mało tego – większość potencjalnych klientów nie wie co to jest laser frakcyjny co2! Dla nich ta reklama jest zupełnie obojętna! To właśnie efekt skupiania się na swoich problemach.
Klient myśli tylko o swoich problemach i jeśli my do niego krzyczymy – laser co2 – to on tego nie zrozumie. Jeśli chcemy trafić do klienta to musimy przenieść uwagę z naszych problemów na jego problemy. A w cale nie jest to takie łatwe. Kiedy właściciel odpowiada za dobór oferty, zakup sprzętu, finanse, opłacanie faktur i podatków, zatrudnianie i zwalnianie pracowników to bardzo trudno jest porzucić postawę obronną i całkowicie otworzyć się na potrzeby klienta. Jeśli myślisz w ten sposób to każdy element marketingu, promocji i komunikacji będzie tak naprawdę odstraszał klientów, a w najlepszym przypadku będzie dla nich obojętny. Klient nie będzie na to reagował. Więc jeśli twoje reklamy i promocje nie przynoszą skutku to być może za bardzo skupiasz się na sobie i firmie, a za mało na kliencie?
W dalszej części prezentacji przedstawiłem sposoby na skuteczną komunikację, która zamiast informować o naszych problemach pokazuje klientom rozwiązania ich problemów i tym samym skutecznie przekonuje do zakupu.
Gościem specjalnym prezentacji była Sylwia Izydorczyk – bardzo skuteczny manager pracujący bezpośrednio w salonach z klientami, pracownikami i właścicielami. Jej historie mroziły krew w żyłach, ale były także bardzo inspirujące. Sylwia uświadomiła nam jak bardzo ważne jest odpowiednie zestrojenie pracy w salonie. Pracownicy jak i właściciel powinni czuć, że graja w jednej drużynie komunikując to odpowiednio każdemu klientowi. Bez tego również nawet najlepsze reklamy nie pomogą.
Na wykładzie pojawiło się wielu właścicieli i managerów, a także co nas miło zaskoczyło było kilku ambitnych pracowników, którzy poza godzinami swojej pracy szukali informacji pytając o konkretne rozwiązania dla właścicieli salonów w których pracują.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom Esthetic Show w Warszawie, a w szczególności słuchaczom naszej prezentacji;)
Dodaj komentarz