W 2007 roku dwóch studentów z San Francisco zastanawiało nad rozwiązaniem problemu braku pieniędzy na zapłacenie czynszu. Wpadli na zwariowany pomysł wynajęcia miejsca na nocleg w swoim studenckim mieszkaniu. Jednak wszystko co mieli to kawałek podłogi i dmuchane materace.
Żeby jakość zachęcić gości do tak spartańskich warunków zaoferowali darmowe śniadanie dla każdego kto zdecyduje się spać na materacu. Na szybko zrobili prostą stronę internetową z ofertą i mapką lokalizacyjną i umieścili ją pod adresem www.airbnb.com co było skrótem od Air bed and breakfast, czyli materace i śniadanie, co jest parafrazą popularnego określenia hotelowej usługi bed and breakfast.
Ku ich zdziwieniu na drugi dzień mieli już pełne obłożenie. Dwóch mężczyzn i jedna kobieta zapłacili razem 240 dolarów. Dokładnie tyle ile brakowało na czynsz. – To świetny pomysł na biznes – stwierdzili jednogłośnie – Warto to wykorzystać!
Nie czekali długo. Namówili kolegę na wyłożenie pieniędzy, zrobili profesjonalną stronę internetową i zaczęli zbierać oferty z okolicznych domów i mieszkań. Jednak po wielu miesiącach ciężkiej pracy mieli zaledwie kilka rezerwacji tygodniowo. To nie starczało nawet na koszty.
Postanowili jeszcze ciężej pracować, ale bez rezultatu. Zdobyli więcej pieniędzy na rozwój i reklamę, ale w dalszym ciągu przychody były mizerne. Byli bliscy rezygnacji. – Jednak ludzie wolą hotele niż prywatne pokoje, nawet jeśli są znacznie tańsze.
Tuż przed decyzją o rezygnacji doznali olśnienia. Każdy kto chciał wynająć pokój sam przygotowywał opis i przesyłał zdjęcia lokalu. I tutaj właśnie zdiagnozowano słaby punkt. Prezentowane zdjęcia nie były najlepsze. Robione zwykle amatorskim aparatem nie zachęcały klientów.
Czas na chwyt marketingowy
Młodzi przedsiębiorcy postanowili zrobić eksperyment. Za ostatnie pieniądze wynajęli zawodowego fotografa i odwiedzili każde zgłoszone mieszkanie w okolicy robiąc w nim piękne, profesjonalne fotografie.
Był to strzał w dziesiątkę. Ładne zdjęcia zachęciły klientów do rezerwacji i przychody zaczęły systematycznie rosnąć. To dało impuls do działania i dzisiaj Airbnb to globalna firma warta wiele milionów dolarów. I pomyśleć, że gdyby nie zdjęcia mogłaby już dawno zakończyć swoją działalność.
To właśnie dobre zdjęcia mogą być tym magicznym czynnikiem, chwytem marketingowym, który odmieni losy także twojego biznesu.
Zwłaszcza ważne jest to w małych firmach usługowych. Salon urody, bar czy fryzjer rzadko kiedy zatrudnia fotografa, po prostu właściciel lub znajomy amator pstryka zdjęcia i wrzuca na stronę. Klienci jednak zanim zdecydują się na wizytę najczęściej zapoznają się z firmą w internecie i oglądają zdjęcia, które niestety częściej zniechęcają klientów.
Spójrz na to zdjęcie, to kolejny przykład:
Ta bułka sprzedawana jest w tysiącach sztuk każdego dnia na całym świecie. Przyznasz, że nie wygląda zbytnio apetycznie.
A teraz spójrz no to zdjęcie:

To ta sama bułka, ale zdjęcie zostało zrobione przez profesjonalnego fotografa i poddane zostało odpowiedniej obróbce. McDonalds wydaje duże pieniądze na takie zdjęcia. Duże firmy nie mają wątpliwości – klient kupuje oczami i nie ważne czy chodzi o bułkę, nocleg czy usługę w salonie urody. Wszyscy aspirujemy do lepszego świata i podświadomie oceniamy głównie po wyglądzie, zwłaszcza przy pierwszym kontakcie.
Zapytałem profesjonalnego fotografa, który na co dzień robi takie zdjęcia, co myśli o etyce przerabiania zdjęć:
- Jeśli bierzesz hamburgera do ręki od razu czujesz jego temperaturę, czujesz zapach, miękkość, widzisz każdy szczegół, fakturę… To dziesiątki bodźców, które odbiera mózg i na ich podstawie tworzy obraz. Zdjęcie nigdy tego nie odda. Jest płaskie, pozbawione 90% tych bodźców. Dlatego nie ma nic złego w tym, że próbujemy oddać na zdjęciu to czego na nim nie widać, a co w rzeczywistości istnieje.
W angielskim prawie istnieje pojęcie zachwalania, co oznacza że firma ma prawo zachwalać, a więc i wyolbrzymiać cechy swojej oferty. Każdy właściciel biznesu ma prawo zachwalać swoją firmę i pokazywać ją w dobrym świetle. Nie ma to nic wspólnego z oszukiwaniem jeśli oczywiście robimy to rozsądnie.
Zrób to!
Jeśli jeszcze nie zrobiłeś profesjonalnych zdjęć w swojej firmie to ich wykonanie będzie najlepszym chwytem marketingowym jaki możesz zastosować, aby zdobyć więcej klientów.
1. Zatrudnij fotografa
Koszt zatrudnienia profesjonalisty może zamknąć się w kwocie 500 – 1500 zł. To nie jest dużo, zważywszy na to, że zdjęcia będą na siebie pracować przez wiele lat.
2. Przemyśl wszystkie sceny
Nie potrzebujesz dużej ilości zdjęć. Wystarczy kilka zdjęć wybranych miejsc. Jeśli dobrze przemyślisz kadry to klienci zobaczą to co chcesz pokazać, a koszt sesji nie przekroczy budżetu.
3. Dobra aranżacja
Zaplanuj każdą scenę zdjęcia, każdy kadr. Kup świeże kwiaty, postaw dzbanek z napojem na stole w poczekalni, wysprzątaj, powieś obraz lub cokolwiek co ożywi wnętrza. Dobry fotograf sam podsunie kilka pomysłów.
4. Wykorzystaj ludzi
Puste zdjęcia to nie wszystko, dobra modelka może przekazać dodatkowe niewidoczne zwykle na zdjęciach, a ważne dla klienta kwestie. Np. szczery uśmiech modelki to oznaka zadowolenia z usługi, a kilka osób w recepcji czy poczekalni daje sygnał, że firma jest popularna i lubiana przez klientów.
5. Gotowe zdjęcia publikuj wszędzie gdzie się da!
Jeśli nie masz swoich zdjęć, lub te co masz są słabej jakości, to gwarantuję, że po zastosowaniu powyższych wskazówek zainteresowanie Twoimi usługami wzrośnie i to bardzo wyraźnie! Pamiętaj: zwykłe, słabej jakości zdjęcia działają na Twoją szkodę.
Jak chcesz prezentować swoją firmę w oczach klientów?

Jak oklapłą bułkę, czy jak obiekt pożądania?
Więcej chwytów z McDonald’s znajdziesz tutaj: Chwyty marketingowe z McDonald’s – 8 sztuczek, które zwiększą twoją sprzedaż.


Dodaj komentarz